Trawnik Mandrola

Tu : jaki traktorek wybrać ?
Regulamin forum
Sposoby upraw, czyli np jak przygotować ziemie do uprawy, jak opryskiwać, jak nawozić... Ogólnie o pracy na naszych areałach. Oraz dyskusja - jaki mój pierwszy traktorek?
Awatar użytkownika
Mandrol
Posty: 157
Rejestracja: 09 paź 2016, 03:06
Lokalizacja: Czernica
Kontakt:

Trawnik Mandrola

Post autor: Mandrol » 10 cze 2018, 05:04

Witam wszystkich!
Postanowiłem się z Wami podzielić informacjami na temat założenia mojego prywatnego trawnika, drugiego w moim życiu. Tym razem jest to spory kawałek bo 10 lat temu było to raptem tylko 1500m2 a teraz to już około 10 000m2 8-)
Po zasadzeniu ok. 4 tyś. sztuk choinek (więcej tutaj- http://www.malytraktor.pl/forum/viewtop ... =10#p13957) i zagospodarowaniu części 2,5-hektarowej działki zabudową zagrodową został około jednohektarowy obszar, z którego postanowiłem zrobić trawnik z prawdziwego zdarzenia, który w pewnej części służyłby moim chłopakom jako orlik do szlifowania piłkarskiego talentu a w większej części cieszył oko mieszkańców i gości naszej rodzinnej farmy. Postanowiłem więc uderzyć do forumowego kolegi Adama (@Adam bez ziemi), który nakierował mnie jak postępować, żeby zrobić piękny i porządny trawnik. Tak więc na początku czerwca 2017 roku na pierwszy ogień poszedł Roundup, który po ponad dwóch tygodniach wysuszył wszystko. Zapiąłem więc moją bijakową i skosiłem to wszystko 8-)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

W połowie lipca szwagier szwagra zaorał wszystko swoim Zetorem z 4-skibowym pługiem i w połowie lipca zasiał swoim siewnikiem gorczycę i facelię, które miały zmiękczyć ziemię przed planowanym siewem w okolicach połowy następnego roku.
Obrazek Obrazek

W październiku zrobiłem badanie gleby, z którego wynikała niska zawartość azotu, fosforu, potasu, wapnia, magnezu i miedzi; średnia cynku, manganu i żelaza; odczyn gleby był kwaśny, zasolenie niskie. Postanowiłem więc w listopadzie zaaplikować 500kg wapna a następnie szwagier szwagra stalerzował wszystko i w grudniu zaorał.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Adam zarekomendował mi, żebym kupił nasiona trawy Barenbrug Watersaver (https://www.barenbrug.pl/water-saver-na ... jskiej.htm) i Trawnik Polski mając na uwadze pielęgnację przyszłego trawnika bo wg holenderskiego producenta trawa ta nie wymaga ciągłego podlewania oraz koszenia. Zamówienie poszło i już po kilku dniach na początku maja w garażu wylądowało po 150kg tych bardzo drogich specyfików plus do tego 300kg nawozów.
Obrazek Obrazek

W międzyczasie forumowy kolega Szymon (@szymon28) zarekomendował swojego brata Rafała, który wykonał dla mnie kratownicę do wyrównania ewentualnych nierówności oraz zabrał się za produkcję walca, którego sobie wymyśliłem u szwagra na złomie, kiedy dojrzałem w zaroślach prawie 4-metrową grubościenną rurę (ścianka chyba 30mm), która po zważeniu ważyła ponad 450kg :o Rafał wykonywał walec a ja wziąłem się za walkę z glebogryzarką, która wchodziła w ziemię jak w masło 8-) Aż sam byłem zdziwiony, że tak lekko idzie więc szybka jedna rajza wzdłuż, potem wszerz i jeszcze raz wzdłuż. Trochę deszczowa pogoda nam przeszkadzała ale w końcu się udało :)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Potem wyrównanie terenu (kurcze, nie zrobiłem żadnej fotki z równiarką :( ) i walcowanie nowym nabytkiem, którego przyprowadziłem na farmę dosłownie 5 minut przed kolejnym krokiem całej procedury zakładania trawnika. Moje Hinomoto nie miało lekko mając na uwadze, że ziemia była naprawdę bardzo miękka (facelia zrobiła swoje :mrgreen: ) i podczas równania oraz walcowania dużo jej podchodziło pod pierwszy walec stawiając duży opór dlatego prawie cały czas pracowałem z włączonym przednim napędem, który szczególnie przydatny był w jeździe pod góreczkę mojego terenu. Ale udało się :D
Obrazek Obrazek Obrazek

Pora na sianie- najpierw wzdłuż Watersaver a potem wszerz Dessert i w tym pomagały mi moje chłopaki. Wysiałem 240kg i zaraz potem jeszcze 250kg nawozów 8-)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Potem pożyczyłem od znajomego lekkie konne brony (wiem, wiem Adam- Twoja procedura tego nie zakładała ale nie było czasu na ręczne grabienie :( ), cały teren przejechałem i na koniec znowu walcowanie całego terenu ale z odpiętym jednym walcem żeby nie robić za wielkich dziur oponami traktorka.
Obrazek Obrazek

Po tym wszystkim popatrzyłem na prognozę pogody i od razu decyzja o podłączeniu 4 zraszaczy, które od popołudnia soboty 26 maja rozpoczęły swoją pracę z nawadnianiem całego terenu. Dało to efekt bo już we wtorek pokazały się pierwsze kiełki a trawę sialiśmy w piątek po południu. Słońce i hektolitry wody zrobiło swoje- po tygodniu w piątek było już widać z daleka duże zielone „placki”. Teraz dalej pryskamy wodą ale już w mniejszych ilościach żeby nie przesadzić z wilgocią. Zresztą słońce też już trochę zelżało i już nie praży jak w pierwszym tygodniu. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie mogę tego obserwować z bliska bo musiałem polecieć do pracy :( Ale nadzór jest w domu i czuwa nad tym, żeby trawa miała na bieżąco wodę bo z opadami w naszym rejonie fatalnie.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Kiedy dostanę jakieś porządne fotki (na razie żonka zrobiła swoim S5 i nic nie widać więc wolałem nawet ich nie wklejać :? ) to zapodam bo sam jestem ciekaw jak to aktualnie wygląda i czy się zazieleniło... Wg lokalnych obserwatorów jest dobrze ale "niewierny Tomasz" jestem i wolę zobaczyć na własne oczy ;)

Adam, Szymon, Rafał- dzięki za Wasze zaangażowanie i wszelką pomoc!!!

Awatar użytkownika
RobsonWawa
Posty: 531
Rejestracja: 06 wrz 2015, 13:32

Re: Trawnik Mandrola

Post autor: RobsonWawa » 10 cze 2018, 22:17

Bardzo dobra robota i przede wszystkim
fajnie udokumentowana relacja z prac.
Ja szykuję się do założenia ogrodu o podobnej powierzchni,
więc na pewno skorzystam z tej relacji jak i porad kolegów
zajmujących się tematem zawodowo.
Pozdrawiam

Luzak
Posty: 278
Rejestracja: 16 lip 2017, 17:48

Re: Trawnik Mandrola

Post autor: Luzak » 10 cze 2018, 22:38

Gratulacje - dobra robota.
Satysfakcja gwarantowana :-)

Awatar użytkownika
golfik-81
Posty: 50
Rejestracja: 27 kwie 2017, 07:23

Re: Trawnik Mandrola

Post autor: golfik-81 » 10 cze 2018, 23:14

Kawal dobrej roboty. ciekaw jestem finalnego efektu....

Awatar użytkownika
Mandrol
Posty: 157
Rejestracja: 09 paź 2016, 03:06
Lokalizacja: Czernica
Kontakt:

Re: Trawnik Mandrola

Post autor: Mandrol » 12 cze 2018, 14:18

Dzięki Koledzy za miłe słowa!!!

Progress z niedzieli- 16 dni po zasianiu. Lejemy dalej a przy okazji 2 razy Bozia pomogła ;) Widać niedoskonałości i brak doświadczenia ale myślę, że da się to naprawić z fachową pomocą ;) Przodem się za bardzo nie przejmuję bo w lipcu będziemy brukować taras i chodnik naokoło chałupy więc i tak teren będzie zryty przez koparkę. Ale resztę trzeba dopracować 8-)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Tymczasem chciałem się podzielić swoimi spostrzeżeniami na temat użytego sprzętu podczas zakładania tego trawnika. A więc po kolei...

1. Glebogryzarka Kubota RSP121 użyta po raz pierwszy od momentu zakupu mojego traktorka czyli prawie 3 lata temu :o
Obrazek Obrazek
Bałem się jak wypadnie ale moje obawy były nieuzasadnione bo glebka wchodziła w ziemię jak w masło (dzwoniłem nawet do Szymona czy wszystko robię prawidłowo :D ). Na początku przejazd wolny ale potem już coraz szybciej i szybciej i cały mój hektar udało mi się przejechać raz wzdłuż i połowę wszerz w przeciągu niecałych 5 godzin (rozpadało się i był koniec zabawy :( ) więc wynik chyba bardzo dobry. Innym faktem jest to, że ziemia po orce była bardzo miękka bo nawet po niej chodząc topiłem się w niej po kostki. Facelia zadziałała 8-)

2. Równiarka- kurcze wstyd, że nie zrobiłem żadnej fotki :( Kratownica nie była za bardzo potrzebna bo cały teren w miarę równy ale jednak przejechałem wzdłuż i wszerz i wyprostowała kilka nierówności, szczególnie na przodzie działki, gdzie był wykopany przyłącz wody do budynku a wiadomo jak wygląda teren po pracy koparki. Zrobiła swoją robotę ale bardziej przyda się na jesień kiedy będzie trzeba popracować nad resztą działki jak brukarze zrobią wjazd i całe podwórko naokoło zagrody. Wtedy na pewno już zapodam fotkę 8-)

3. Walec- ten to mi się udał! (dzięki Rafał i Szymon!)
Obrazek
Ciężkie cholerstwo i dobrze, że można to dosyć szybko rozkręcić i skręcić na nowo. 20 koników mojego Hinomoto miało co robić z tą zabawką i dobrze, że już ma to za sobą :lol: Teraz walec poczeka do jesieni na kolejną robotę a w międzyczasie może i powalcować trawnik ale myślę, że to już może zrobić moje L200 8-) Dodatkowo trzeba mu dorobić opaski z kolcami jak w tym walcu (https://www.olx.pl/oferta/walec-do-traw ... b732016ade)- aerator będzie jak znalazł :D

4. Siewnik Hecht 260 60L
Obrazek
Kupiłem taki malutki bo nie chciałem inwestować paru tysięcy złotych na praktycznie jedno użycie. Siewnik dedykowany do zaczepów kosiarek a nie do mojego mini-traktorka japońskiego! I tu był szkopuł bo po zaczepieniu do Hinomoto siewnik patrzał w okno Panu Bogu a zsyp umieszczony na przodzie siewnika i nasiona trawy nie chciały się zsypywać :cry: Mały tuning- podłączyłem go do łańcuszków zawiesia i już zadzierał "nosem" do przodu a przy okazji bujał się do przodu i tyłu podczas jazdy i jakoś to siało (efekty niestety widać na fotkach powyżej :( ). Z nawozami już idealnie bo ciężkie granulki pod swoim ciężarem same zsypywały się w dół i tuning był już niepotrzebny. No i szerokość 4m rozrzutu zgodna z aukcją co niestety nie można powiedzieć przy siewie trawy- wynik oscylujący w granicach 1m to max co się dało uzyskać. Zobaczymy jak to się będzie spisywać w przyszłości ale jeśli mam być szczery to nie polecam zakupu...

5. Brony konne- dobrze, że je pożyczyłem bo bym do teraz zagrabował :( W tym miejscu przeprosiny dla Adama bo postąpiłem niezgodnie z procedurą ale czasem życie wymusza pójście na skróty. Dobrze, że na dzielni w mojej wiosce są jeszcze gospodarze, którzy mają pochowane w stodołach takie lekkie brony, które moim zdaniem dosyć dobrze zagrabiły ziarenka trawy i granulki nawozów. Wiadomo, że nie jest idealnie jak po ręcznym grabieniu ale czas i obszar hektara skutecznie zadziałały na moją wyobraźnię 8-)

Teraz pora na kosiarkę ale to już w następnym odcinku :lol:

TadeuszB
Posty: 112
Rejestracja: 13 maja 2018, 14:06
Lokalizacja: Siedlce, Mazowieckie

Re: Trawnik Mandrola

Post autor: TadeuszB » 12 cze 2018, 19:33

Taki siewnik nie został skonstruowany do siania trawy. Siewniki takiej konstrukcji do siania nawozów są. I tu sprawdził się. Nasiona trawy lekkie są.

Luzak
Posty: 278
Rejestracja: 16 lip 2017, 17:48

Re: Trawnik Mandrola

Post autor: Luzak » 12 cze 2018, 19:56

Z sianiem to najlepiej z ręki - wiadereczko pod pachę i poszedł :-)

TadeuszB
Posty: 112
Rejestracja: 13 maja 2018, 14:06
Lokalizacja: Siedlce, Mazowieckie

Re: Trawnik Mandrola

Post autor: TadeuszB » 12 cze 2018, 20:39

A drugi raz prostopadle. Czyli na krzyż.

Awatar użytkownika
RobsonWawa
Posty: 531
Rejestracja: 06 wrz 2015, 13:32

Re: Trawnik Mandrola

Post autor: RobsonWawa » 12 cze 2018, 21:17

Teraz jak już się zazieleniło to widzę ten sam mankament co u mnie,
brony uformował trawę w rządki tak jak moje grabki do Iseki.
wkurza mnie to bo mam trawnik a i tak się kurzy.
Przy kolejnym zasiewie zastosuję inną metodę
Do siania używam liniowego siewnika Trolla - ma 107 cm.

Awatar użytkownika
Mandrol
Posty: 157
Rejestracja: 09 paź 2016, 03:06
Lokalizacja: Czernica
Kontakt:

Re: Trawnik Mandrola

Post autor: Mandrol » 20 cze 2018, 12:28

Aktualizacja po 23 dniach...
Z daleka wygląda nawet nieźle:
Obrazek Obrazek

ale z bliska już tak "zielono" nie jest :(
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Wysłałem fotki do hurtowni gdzie kupiłem trawę z zapytaniem co to za badziewie wyrosło razem z trawą (a może użyć słowa "zamiast"). Dostałem odpowiedź, że znajduje się tam na pewno "komosa biała (lebioda), rzodkiew świrzepa, szarłat szorstki i inne chwasty dwuliścienne, które zwalczymy bez problemu, np. Fernando forte 1l / ha - 400 l wody. Większy problem jest z tymi roślinkami, które wyglądają jak trawa. Nie ma żadnego sprawdzonego, pewnego i bezpiecznego w 100% sposobu na zwalczenie tego chwastu. Na razie trzeba go tak często kosić żeby się ta chwastnica nie wysiała (nie wytworzyła "kwiatów"- szyszek)."

Na początek lipca mam umówioną kosiarkę bijakową Peruzzo z koszem a potem próbna aplikacja środka, którego nazwę niestety już nie pamiętam :( Zobaczymy co z tego wyjdzie...

Jakieś sugestie moi drodzy koledzy? Ktoś coś?

ODPOWIEDZ