Wolne gadanie.....

toku74
Posty: 531
Rejestracja: 08 kwie 2013, 23:29
Lokalizacja: pomorskie

Re: Wolne gadanie.....

Post autor: toku74 » 17 sty 2014, 23:45

Tak sobie zacząłem tworzyć powoli tura do mojego złamasa, a przy okazjii poprawić przyczepkę. Patrząc na swoją taczkę podpiętą do ciągnika przypomniałem sobie o temacie stworzenia przyczepki dwuosiowej do traktorka jak ktoś tutaj na forum prezentował. Patrzę na to moje ustrojstwo i myślę sobie , że jak ten komplet opchnę może kiedyś to sobie kupie coś ze skośnookich i zrobię dwuosiówkę. Myślę o przyczepie i d.pa. Wyleczyłem się z dwuosiówki. Już tłumaczę dlaczego. To oczywiście tylko moje rozmyślania.
Jak za kajtka jeździłem do dziadków na wieś to jeździłem C 360. Dziadek przystosował do niego wóz konny. Coś tam się na nim woziło. Nawet nie mało. Jednak pomimo dużych kół i jego niewielkiej masy nawet z ładunkiem /dreniany był/ to jazda z nim na piaszczystych terenach była udręką. Zagrzebywał się, na łąkach zakopywał, a wyciągnąć go to była kolejna wojna. Potem dziadek kupi rozrzutnik jednoosiowy. Wiadomo "żelazny" to i solidniejszy. No to był wykorzystywany zamiast wozu konnego. Przewoził to samo tylko znacznie więcej na raz i tymi samymi dróżkami. Prawie /może raz/nigdy się nie zakopał, jak już się zakopał, wyciągnięcie go nie było aż takim problemem, a i samo manewrowanie nim było o niebo łatwiejsze niż z wozem. Rozładowywane oba były łopatami, więc w tej kwestii nic się nie zmieniło. Stąd też moje spostrzeżenie, że dwuoosiowa przyczepa ok, ale na twarde drogi /może chodzi o przepisowy rozkład mas na oś jeżeli chodzi o drogi publiczne/ Jednoosiowa o tyle lepsza w terenie, że dociska ciągnik. W budowie też łatwiejsza. Oś może być sztywna /w dwuosiowej przynajmniej jedna oś musi być wahliwa/ brak gniazda obrotu osi /lub zwrotnic/. I największa wg mnie zaleta to docisk ciągnika.
Ps: dzisiaj spadło trochę śniegu więc podczepiłem pług i jazda. Zajebiście się wije /jak żmija/ ten złamas. Takiego skrętu to Wasze japońce mogą mi pozazdrościć. Szkoda że tylko tego.

Awatar użytkownika
marekspectra
Posty: 2251
Rejestracja: 31 sty 2013, 17:16
Lokalizacja: Beskid Niski (Podkarpacie)

Re: Wolne gadanie.....

Post autor: marekspectra » 18 sty 2014, 09:58

Budujesz TUR-a...ech takiemu to dobrze :) Czekamy na fotki :)

Nigdy nie brałem pod uwagę przyczepy dwuosiowej, może dlatego że kiedys ciagałem za swoimi STAR -ami 200 i 1142 pewną taką D-47 :) i wystraczy :) Ale na poważnie to pamiętajmy o parametrach (masa, uciąg) naszych traktorków - do nich musimy dobrać wielkość przyczepy. I ewidentnie jedynie słuszną jest przyczepa jednosiowa. Najprosciej - wilekość (dokładniej - ciężar) ładunku jaki możemy uciagnąć naszymi traktorkami jest taki że jedna oś bez problemu go utrzyma, a dzieki jedej osi możemy dociążyć sam traktor- zwiększając jego praktyczny uciąg. Trzeba sobie jeszcze odpowiedzieć w którym miejscu ma być umocowna oś wzg skrzyni ładunkowej, i jaki rozmiar kół - ale to dyskusja już w temacie Przyczepy - dyskusja :)

Mając prawie 3Tonowy traktor to sobie mozna zbudować takie coś( już chyba wjlejałem ten filmik?):



Fajna robota (poza burtami:)) ale zasadność dla mnie wątpliwa , bo zawracanie zładowaną taką w grząskim gruncie bedzie zupełnie inne niż jednoosiówką.

Co do pługa to nie wierzę że niby taki zwrotny :D że niby lepszy... :D ściemniacie Panie Tomku ! :) no chyba że jakiś filmik obejrzymy , może wtedy uwierzymy :D :D :D

(taka podpucha coby Złamasa w akcji zobaczyć :))
KubotaL22 BF300 kuhnGMD33 EFG145 glebaRS1351 pług2skib sadzarka kopaczka i inne

Awatar użytkownika
marekspectra
Posty: 2251
Rejestracja: 31 sty 2013, 17:16
Lokalizacja: Beskid Niski (Podkarpacie)

Re: Wolne gadanie.....

Post autor: marekspectra » 19 sty 2014, 09:36

Dzisiaj 19 Stycznia, godz 9 rano - niedziela... patrzę na trawnik gdzie soczyscie zieleni sie trawa, słyszę jakieś śpiewające ptaszysko... na termometrze +9C :) ... i jak tu myśleć o robocie pługa śnieżnego do traktorka :)
KubotaL22 BF300 kuhnGMD33 EFG145 glebaRS1351 pług2skib sadzarka kopaczka i inne

Awatar użytkownika
petra
Posty: 619
Rejestracja: 23 paź 2013, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/ Brok

Re: Wolne gadanie.....

Post autor: petra » 19 sty 2014, 23:44

Fajna, stała swego czasu na parkingu przy moim bloku taka sama tylko biała. Właściciel pucował ją w każdą sobotę i ... przykrywał pokrowcem. Wszyscy mu zazdrościli bo to był "cukierek" przy innych samochodach.
Zamrażarka taka jak Twoja stoi u mnie w garażu i szkoda mi ją utylizować bo działa i jest chyba niezniszczalna. Nie to co dzisiejsze produkty, dwa lata i śmietnik - naprawa nie opłacalna.
Pozdr
Petra
Kubota GL23

Awatar użytkownika
marekspectra
Posty: 2251
Rejestracja: 31 sty 2013, 17:16
Lokalizacja: Beskid Niski (Podkarpacie)

Re: Wolne gadanie.....

Post autor: marekspectra » 26 sty 2014, 09:25

Poczytajcie sobie - tekst na niedziele :)

http://www.2plus3d.pl/artykuly/konstruktorzy-z-podhala



Ja jako że nie skończyłem jeszcze pługa do Kubusia idę odśnieżać...recznie :)
KubotaL22 BF300 kuhnGMD33 EFG145 glebaRS1351 pług2skib sadzarka kopaczka i inne

Awatar użytkownika
petra
Posty: 619
Rejestracja: 23 paź 2013, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/ Brok

Re: Wolne gadanie.....

Post autor: petra » 26 sty 2014, 21:54

Witam, no cóż chyba i mnie przyjdzie odśnieżać ręcznie ....kubota nie odpaliła przy minus 18 st.C
Mam jeszcze podejrzenie co do jakości paliwa - zatankowałem 20 litrów w poprzednim tygodniu, doleję dodatku i zobaczymy. Teraz trochę żałuję że nie zabrałem akumulatora do domu bo chyba trochę za wolno kręcił i to też może było powodem. W aucie nie miałem problemów z uruchomieniem i stał na zewnątrz a kubota w garażu - nie ogrzewany ale zawsze trochę cieplej.
Mam nadzieję że nie czeka mnie szybki remont silnika bo z kasą u mnie krucho!
A jak Wasze maszynki odpalają przy takim mrozie po tygodniu postoju?
Pozdrawiam
Petra
Petra
Kubota GL23

marcinbg
Posty: 214
Rejestracja: 21 gru 2013, 13:59

Re: Wolne gadanie.....

Post autor: marcinbg » 27 sty 2014, 09:02

Wiesz Moja kubotka przy -12 zapaliła powiem nawet dobrze ale widziałem że ropa jest troszkę gęsta to dolałem troszkę dodatku i chwile się zagrzała i do roboty wiadomo że przy takim mrozie -18 nie jest prosto odpalić silnik. Jaki środek stosujesz do paliwa ???

Awatar użytkownika
marekspectra
Posty: 2251
Rejestracja: 31 sty 2013, 17:16
Lokalizacja: Beskid Niski (Podkarpacie)

Re: Wolne gadanie.....

Post autor: marekspectra » 27 sty 2014, 09:46

Jak byś napisał że po tygodniowym postoju w takich mrozach, z baterią w środku, przyszedłeś i przy -20 zrobiłeś PYK i motor zagadał - napisałbym że ściemniasz.

Nasze batrerie są niedoładowane, bo pracujemy okazjonalnie i na krótki czas.
PO PIERWSZE - barerię trzymać w cieple - doładować.

Jak nie masz czystego układu paliwowego - szkoda kasy na dodatki

PO DRUGIE - Dobre paliwo ( zimowy w statoil ) W ciężarówkach łałem tylko to i nigdy nie stałem w drodze ,nigdy nie użwyałem polepszaczy - Ale zbiornik, przewody, filtry - zawsze miałem czysciutkie)
Czysciłeś ostojnik paliwa? - zajrzyj, wyciąg , wyczyść, wysusz - rozumiem że filtr nowy...

PO TRZECIE
Jak za drugim razem nie zagada - nie żyłuję dalej - szkoda sprzetu - dałbym "kopciucha" ( a nawet elektryczna opalarka zrobi robotę) pod kolektor ssący i zagada na jeden ząbek rozusznika. Jak nie pasują Ci takie radzieckie metody - zawsze możesz wpiąć podgrzewacz elektryczny do bloku - Piotr ma filmik jak.

Oczywiscie nie piszę o oczywistosciach czyli podwójnym grzaniu świec i sprawnosci samych świec :)

A i nigdy żadnych samostartów w areozolu - to dobre do PF 126p a nie do disla.


Moj stoi w grażu w którym mam ok 0 C za nim zagrzeje


A jak spełnisz te w/w warunki wtedy możesz sobie pomyślec... a może coś nie tak z slinikiem? może wtryski? pompa ... :D

ale dopiero wtedy ! :D
KubotaL22 BF300 kuhnGMD33 EFG145 glebaRS1351 pług2skib sadzarka kopaczka i inne

Awatar użytkownika
petra
Posty: 619
Rejestracja: 23 paź 2013, 18:25
Lokalizacja: Warszawa/ Brok

Re: Wolne gadanie.....

Post autor: petra » 27 sty 2014, 19:30

Witam, najpierw odpowiem Marcinowi, przy temperaturze 5-10 st. czyli takiej z przed 2-tygodni kubota zapaliła bez problemów i nawet byłem zaskoczony. Paliwo wtedy było jeszcze takie kupowane we wrześniu + dodatek taki ze stacji Orlenu o nazwie coś jak Xylamix / sprawdzę jutro to napiszę/
Dodaję go do mojego Opla astry 1,9 CDTI / silnik Fiatowski 1,9 TDI /8V / i nawet po dwóch tygodniach pod chmurką nie mam problemów - tylko akumulator prawie nowy.
Akumulator w Kubocie taki jaki kupiłem więc tu może problem - mały prąd rozruchowy.
Marku napisałem tak żeby pogadać i nie jestem rozczarowany, temat podjęty. Zastanawiałem się nawet czy nie napisać "otworzyć nowego wątku" na temat uruchamiania zimnego silnika. Oczywiście filtr nowy i paliwo wlewane poprzez sitko które nie przepuści nawet bardzo drobnego zanieczyszczenia inna sprawa że stacja w mojej miejscowości mogła mieć jeszcze paliwo "niezbyt" zimowe chociaż nie zauważyłem w odstojniku nic niepokojącego. Dzięki za dodanie trochę otuchy jeśli chodzi o silnik bo jak zwykle na pewno nie potrzebnie panikuję - taki już jestem "przesadzacz" i panikarz. Najpierw ta maż z odmy póżniej, problem z rozruchem więc .....zły, bardzo zły. :evil: :evil:
A jakby co to przecież mam gwarancję! :lol: :lol: :lol:
Pozdrawiam
Petra

PS
Piotrze proszę wklej ten filmik, myślałem już o tym.
Petra
Kubota GL23

marcinbg
Posty: 214
Rejestracja: 21 gru 2013, 13:59

Re: Wolne gadanie.....

Post autor: marcinbg » 27 sty 2014, 20:21

Petra powiem tak sam się zastanawiałem ostatnio co to będzie z moją kubota jak będzie mróz i na mrozie odpaliła chociaż Paliwo było jeszcze letnie i zrobiło się takie gęste ale zapaliła bez najmniejszego problemu potem dolałem troszkę dodatku i do pracy hehe. Ale tak prawdę powiem że po twoim dzisiejszym poście na temat remontu silnika sam napisałem do Marka czy gęsta ropa może narobić tzw przysłowiowej "biedy" bo wczoraj u mnie było -15 hehe To w końcu mój pierwszy Diesel :D No teraz mam jeszcze Renówkę ale to inna bajka. Wiesz niby się to wie ale zapytać nie zaszkodzi nie znam się jeszcze tak dobrze na tych ciągnikach jak Marek czy Piotr. Ale po to jest to fajne :D forum aby się czegoś dowiedzieć i na wzajem sobie pomagać.

ODPOWIEDZ